STOPA ROTHBART’A – o co chodzi?

PRONACJA / KOŚLAWOŚĆ STÓP – NIE JEDNO MA IMIĘ 

Współczesny świat obuwia, podologii dosłownie ,,trzęsie” trudnymi słowami, roli np systemów amortyzacyjnych i wspierających stopę w trakcie biegu, chodu w obuwiu itp. Biomechanicy uznają stopę za funkcjonalnie wydolną, gdy w płaszczyźnie strzałkowej kąt nachylenia kości piętowej do podłoża wynosi ok 42 stopni. Jeżeli ten kąt maleje mówi się o istnieniu nie tylko samego płaskostopia ale również o całej kaskadzie zmian biomechanicznych w stopie – ewersja pięty, rotacja kości stępu itd.

Świat fizjoterapii przez wiele lat opierał się na trzech aspektach tzw. efektu nadpronacji – czyli pojawiania się zbyt dużej wartości pronacji w chodzie, biegu bądź też w statycznie.

– Pierwszy aspekt dotyczył złej pracy i niewydolności układu więzadłowego ( duża elastyczność, wiotkość itp.)
– Drugi aspekt dotyczył przede wszystkim niewydolności układu mięśniowego
– Trzeci aspekt opisywał współpracę dwóch powyższych układów

Jest to oczywiście pewne uproszczenie, gdyż aby stopa pracowała prawidłowo konieczne jest też rozpatrzenie tego wszystkiego w ujęciu powięzi, układu neurologicznego i wielu innych powiązań.

Istnienie za dużej pronacji przypisuje się przede wszystkim niewydolności tzw. amortyzatora Schwartza – czyli ,kooperacji” więzadła trójgraniastego i mięśnia piszczelowego tylnego, które to utrzymują prawidłową wartość koślawości pięty w granicach 6 stopni. Wielu z nas specjalistów z pewnością zna ten układ i tak też skupia się na ćwiczeniach z pacjentem, terapii manualnej tych struktur i ich powiązań w łańcuchach kinetycznych. I to jest doskonałe, jednak co gdy te ćwiczenia mimo wszelkich starań pacjenta, terapeuty nie przynoszą skutku?

Pomocna będzie wiedza z zakresu embriologicznego rozwoju stopy, a konkretnie kości skokowej. Kość skokowa składa się z bloczka, szyjki i głowy. W momencie narodzin kąt między szyjką kości skokowej a kopułą wynosi ok 30 stopni w kierunku przywiedzenia. Następnie ten kąt ulega zmniejszeniu w wieku późniejszym. Gdy ten kąt ulega zmianie ( redukcji) głowa kości skokowej niejako wykonuje skręt razem z szyjką kości skokowej po to aby w pozycji neutralnej przodostopie było w lekkiej pronacji ( pamiętajmy, że do głowy kości skokowej jest przymocowana kość łódkowata, a do łódkowatej I kość śródstopia. Lateralizacja ustawienia głowy wraz ze skrętem w kierunku pronacji ( daje to lepszą kontrolę supinacji przodostopia) jest konieczna, aby wspomniane stawy ustawiły się prawidłowo. Jeżeli nie dojdzie do tego, nazwijmy to ,,twistu” możemy mieć do czynienia z sytuacją, gdzie na skutek braku torsji szyjki kości skokowej całe przodostopie ustawi się w supinacji, w pozycji neutralnej. Jest to tak zwana deformacja, bądź STOPA ROTHBART’A (łac. primus metatarsus elevatus / supinatus). Innymi słowy I kość śródstopia ustawi się w supinacji, a kość łódkowata w rotacji zewnętrznej. W momencie chodu paradoksalnie stopa nie będzie ustawiała się supinacyjnie lecz wręcz przeciwnie – na skutek ,,zabrania” pronacji na skutek zmiany strukturalnej cała stopa w trakcie chodu musi wykonać jej ,,za dużo”. Samo podudzie wykonuje 4-6 stopniową rotację wewnętrzna nad stopą w trakcie chodu od momentu kontaktu pięty z podłożem, aż do momentu wybicia. Na skutek deformacji i zaburzenia tego ruchu podudzie musi często wykonać przeciwną rotację – zewnętrzną i doprowadza to do GLOBALNEGO EFEKTU NADPRONACJI ( czyli zaburzenia osiowości/napięć w całej kończynie dolnej dolnej aż do potylicy).

Rozumienie wzajemnych zależności w leczeniu fizjoterapeutycznym tego typu deformacji ( raczej skutków) jest konieczne. Warto w terapii uwzględnić m.in:
– terapię stawu biodrowego,
– terapię całego podudzia,
– terapię mięśniowo – powieziową;
– wkładki ortopedyczne

Trackback URL: http://strefaosteopatii.pl/stopa-rothbarta-o-co-chodzi/trackback/

Zostaw komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *